• Główni uczestnicy

    John F. Kennedy, lat 45,
    trzydziesty piąty prezydent Stanów Zjednoczonych
    Nikita S. Chruszczow, lat 68,
    I sekretarz KC KPZR i premier Związku Radzieckiego

  • W księgarniach:

  • „Zaczniemy wojnę w poniedziałek”

  • Recenzja książki na Historia.org.pl

    "Wiek XX obfitował w konflikty. Mieliśmy do czynienia z dwiema wojnami uznanymi za światowe, wieloma konfliktami na tle religijnym, rasowym, narodowym etc. Dochodziło wówczas do masakr i przypadków ludobójstwa na każdym kontynencie, jednak przed widmem totalnej anihilacji rodzaju ludzkiego świat stanął tylko raz – w trakcie trzynastu październikowych dni 1962 roku. Na temat kryzysu kubańskiego napisano wiele, jednak wciąż odkrywane są kulisy wydarzeń, które miały miejsce 50 lat temu. Wojciech Kostecki, korzystając z bogatych źródeł obu stron konfliktu, przenosi czytelnika w czasie: do Białego Domu, kiedy prezydentem był Kennedy i na Kreml za rządów Chruszczowa."

    Pełny tekst recenzji
  • Zdjęcie radzieckiej bazy rakietowej na Kubie wykonane z amerykańskiego samolotu U2

Drugi kubański kryzys rakietowy?

Drugi kubański kryzys rakietowy, czyli jak przemycić rakiety w cukrze

Tytuł – zaczerpnięty z kanadyjskiego dziennika, publikowanego w Internecie – jest niewątpliwie przesadzony, niemniej pokazuje jak głęboko kryzys z 1962 r. wrył się w pamięć obserwatorów wydarzeń w tym regionie. Co takiego wydarzyło się w 2013 r.?
17 kwietnia z portu Nachodka na rosyjskim Dalekim Wschodzie (na wschodnim krańcu Kolei Transsyberyjskiej i 200 km na wschód od granicy z Koreą Północną) wyszedł statek Chong Chon Gang pod północnokoreańską banderą. Zdaniem BBC, statek przepłynął Pacyfik mając wyłączony automatyczny system śledzenia, co należy uznać za wysoce podejrzane. 1 czerwca Chong Chon Gang przepłynął Kanał Panamski i skierował się w stronę Kuby. Sześć tygodni później pojawił się znowu w kanale Panamskim.
Trasa Chong Chon Gang
We wtorek, 16 lipca, prezydent Panamy oznajmił, że jego kraj pochwycił północnokoreański statek przewożący nielegalny ładunek wojskowy (choć powodem zainteresowania statkiem były obawy o przemyt narkotyków). Miał to być „wysokiej klasy sprzęt rakietowy”, umieszczony na pokładzie przez Kubańczyków, a samo zatrzymanie i przeszukanie statku miało dramatyczny przebieg. Jego załoga, licząca 35 marynarzy, stawiała bowiem opór, a kapitan próbował popełnić samobójstwo. Działania Panamczyków zostały pochwalone przez Stany Zjednoczone.

Photo by President Ricardo Martinelli

Fotografia zamieszczona przez prezydenta Ricardo Martinelliego na Twitterze

Prezydent dodał, że Panama poszuka „przyjaznego rządu” dysponującego technologią umożliwiającą dokładne określenie charakteru znalezionej broni.
Następnego dnia kubańskie MSZ potwierdziło wojskowy charakter ładunku, który miało stanowić 240 ton przestarzałego uzbrojenia z czasów radzieckich o charakterze obronnym, transportowanego do naprawy w Korei Północnej: dwa kompleksy rakietowych systemów przeciwlotniczych, dziewięć pocisków rakietowych w częściach, dwa myśliwce MiG-21bis i 15 silników lotniczych. Umowy podpisane przez Kubę w tej dziedzinie „są uzasadnione potrzebą utrzymania naszego potencjału obronnego w celu zachowania suwerenności” – głosiło dalej oświadczenie. Kuba zwróciła też uwagę, że głównym towarem na statku było 10.000 ton cukru.

Wkrótce potem kubańskie wyjaśnienia powtórzyło MSZ Korei Północnej: „Ten ładunek to tylko starzejąca się broń, która po remoncie ma być wysłana z powrotem na Kubę zgodnie z legalną umową” i wezwało władze Panamy do natychmiastowego uwolnienia statku i jego załogi.

Z opinią tą skłonni są zgodzić się amerykańscy eksperci, którzy przewożone rakiety zidentyfikowali jako system obrony powietrznej SA-2, nadający się bardziej do muzeum zimnej wojny niż na pole bitwy. System ten, składający się z pojedynczego pocisku naprowadzanego radarem, zamontowanego na wyrzutni, powstał jeszcze przed kryzysem kubańskim, na długo przed pojawieniem się rakiet  kierujących się czujnikiem ciepła lub naprowadzanych satelitarnie. Sterowała nim obsługa naziemna, ulokowana na stanowiskach radarowych.

Relacja wideo

%d blogerów lubi to: