• Główni uczestnicy

    John F. Kennedy, lat 45,
    trzydziesty piąty prezydent Stanów Zjednoczonych
    Nikita S. Chruszczow, lat 68,
    I sekretarz KC KPZR i premier Związku Radzieckiego

  • W księgarniach:

  • „Zaczniemy wojnę w poniedziałek”

  • Recenzja książki na Historia.org.pl

    "Wiek XX obfitował w konflikty. Mieliśmy do czynienia z dwiema wojnami uznanymi za światowe, wieloma konfliktami na tle religijnym, rasowym, narodowym etc. Dochodziło wówczas do masakr i przypadków ludobójstwa na każdym kontynencie, jednak przed widmem totalnej anihilacji rodzaju ludzkiego świat stanął tylko raz – w trakcie trzynastu październikowych dni 1962 roku. Na temat kryzysu kubańskiego napisano wiele, jednak wciąż odkrywane są kulisy wydarzeń, które miały miejsce 50 lat temu. Wojciech Kostecki, korzystając z bogatych źródeł obu stron konfliktu, przenosi czytelnika w czasie: do Białego Domu, kiedy prezydentem był Kennedy i na Kreml za rządów Chruszczowa."

    Pełny tekst recenzji
  • Zdjęcie radzieckiej bazy rakietowej na Kubie wykonane z amerykańskiego samolotu U2

Niedziela, 21 października 1962 r., w ciągu dnia

Centralna Agencja Wywiadowcza dostarczyła kolejny raport poświęcony stopniowi gotowości bojowej baz rakietowych znajdujących się w budowie na Kubie. Systematycznie, punkt po punkcie, analitycy CIA scharakteryzowali stan przygotowań w czterech kompleksach rozrzuconych w zachodniej i środkowej części wyspy. Oceny utrzymane były w tonie alarmistycznym.

W końcowej części raportu analitycy CIA zwrócili uwagę na to, że wywiadowi nie udało się zidentyfikować kanałów komunikacyjnych, łączących poszczególne baterie z potencjalnymi ośrodkami dowodzenia na wyspie, ani dodatkowych kanałów łączności wojskowej pomiędzy Kubą a Związkiem Radzieckim. Pomimo zauważenia budowy pomieszczeń mogących służyć jako magazyny głowic jądrowych eksperci przyznali również, iż „wciąż brak niezaprzeczalnych dowodów, że głowice nuklearne są obecnie rozmieszczone na Kubie”. Zastrzegli jednak, że wykrycie głowic może się nie udać w istniejących warunkach.

Ostatecznie autorzy raportu CIA konkludowali: Po pierwsze – „celem Sowietów na Kubie jest osiągnięcie pełnej gotowości operacyjnej wszystkich baterii tak szybko, jak to tylko możliwe”. Po drugie – wyrzutnie sowieckie na Kubie będą w stanie odpalić w pierwszej salwie czterdzieści rakiet i powtórzyć tę liczbę w drugiej. „Należy zauważyć – podkreślono – że stanowi to dla Stanów Zjednoczonych zagrożenie w przybliżeniu równe wystrzeleniu połowy strategicznych rakiet balistycznych znajdujących się na terytorium ZSRS”.

W ten sposób Centralna Agencja Wywiadowcza jednoznacznie odrzucała możliwość rozmieszczania radzieckich rakiet na wyspie w celach obronnych – w takim przypadku wystarczyłoby szybko doprowadzić do gotowości bojowej jedynie kilka wyrzutni, które „odstraszałyby” Stany Zjednoczone od ewentualnej napaści na Kubę. Pośpieszne przygotowania do wykonania zmasowanego ciosu rakietowego – można było wyczytać z raportu – mają na celu osiągnięcie zdolności zadania Stanom Zjednoczonym „pierwszego uderzenia”.

%d blogerów lubi to: